Klaudia i Konrad Czabok – złote rodzeństwo.

0

Rodzeństwo Klaudia i Konrad Czabok z Warszawskiego Klubu Kolarskiego coraz śmielej poczyna sobie na trasach XCO, szosie i w maratonach. Konrad w swoich docelowych imprezach tego sezonu nie wypadał z Top5, Klaudia z Mistrzostw Polski XCO przywiozła srebrny medal w orliczkach. W Gdyni, podczas Mistrzostw Polski w Maratonie wszystko zagrało idealnie. Zarówno brat, jak i siostra zdobyli mistrzowskie koszulki z orłem.

Klaudia Czabok – Mistrzyni Polski U23 Kobiet

„Do Gdyni przyjechałam już w czwartek, więc udało mi się nie tylko zapoznać z trasą, ale i zaliczyć kąpiel w morzu. Lokalizacja wyścigu była na tyle zachęcająca, że jeszcze przed zgodą trenera na start wiedziałam, że chce odwiedzić to miasto. Trener dał zielone światło- mogłam startować! Towarzyszyło mi wiele pozytywnych emocji. Byłam bardzo ciekawa, jak mój jeszcze młody organizm poradzi sobie z takim wyzwaniem, jakim jest 90 kilometrów jazdy w terenie. Start miał miejsce w niedziele w samo południe. Kobiety startowały z drugiego sektora. Ruszyłyśmy niepewnie, żadna z nas nie chciała ciągnąć grupy, ale po tych paru minutach „startu honorowego” doszła nas grupa Juniorów i wtedy zaczęło się ściganie. Wszystko się rozerwało. Lekko straciłam orientację, która aktualnie jestem. Oszacowałam, że jadę szósta. Wiedziałam, tylko że jestem pierwsza wśród orliczek. Jechało mi się bardzo dobrze. Pod koniec pierwszej rundy zobaczyłam, że zbliżam się do dwóch zawodniczek, które uciekły mi wraz z Juniorami. W połowie drugiej rundy wyprzedziłam jedną z nich, a następnie stopniowo zaczęłam się zbliżać do kolejnej. Pod koniec drugiej rundy jechałam z Anną Sadowską. Pod górę wydawało mi się, że jedziemy podobnym tempem, ale na bardziej technicznych fragmentach ja zyskiwałam.”

„Początek trzeciej rundy jechałyśmy razem, jednak mniej więcej na 15 kilometrów do mety Pani Ania przyśpieszyła, a ja niestety nie utrzymałam jej tempa. Na Garminie zobaczyłam, że wyścig trwa już 3,5 godziny… tyle, co mój najdłuższy trening w tym sezonie. Nie czułam, żeby spotkał mnie jakiś kryzys, ale moje tempo minimalnie spadło. Po pewnym czasie dogoniła i wyprzedziła mnie Michalina Ziółkowska. Ostatnie 10 kilometrów przebiegło bez zmian. Na metę wjeżdżam po 4 godzinach i  32 min ścigania na 6 miejscu w Elicie Kobiet oraz jako pierwsza orliczka, zdobywając tym samym moją pierwszą koszulkę Mistrzyni Polski. Ogromnie się cieszę, że mogłam przeżyć tę przygodę oraz że mój rower przetrwał tak długą jazdę w błocie bez żadnego defektu. Organizacja wyścigu była w porządku, świetna oprawa, sprawnie przeprowadzone dekoracje, miasteczko zawodów, bufet dla wszystkich zawodników. Minusem było to, że zawiodły wyniki online, ale i tak całą imprezę oceniam, jak najbardziej na plus.”

Konrad Czabok – Mistrz Polski Juniorów

Mistrzostwa Polski w Maratonie nie były moim docelowym wyścigiem. Przed sezonem najbardziej zależało mi na MP XCO i Górskich Szosowych Mistrzostwach Polski, jednak specyfika ścigania w maratonach bardzo mi odpowiada i tu widziałem największe szanse na dobry wynik. Dzień przed startem objechałem sobie jedno, trzydziestokilometrowe okrążenie gdyńskiego maratonu, które na wyścigu miałem pokonać dwukrotnie. Trasa była bardzo przyjemna, szybka i dość łatwa. Początek rundy przypominał mazowieckie maratony, na których zaczynałem swoją przygodę z kolarstwem a druga połowa, z kilkoma stromymi podjazdami miała charakter XC. W niedzielę o 12:02 wraz z wszystkimi Juniorami ruszyłem na trasę. Początek był raczej spokojny, każdy szanował nogę, bo wiedział, że przed nim jeszcze długa droga do mety, z czasem zaczęły się jakieś nieśmiałe ataki. Przez pierwsze okrężne, nie wychylałem się i kontrolowałem, by nie stracić kontaktu z nikim z mojej kategorii. Trochę przed połową drugiej rundy depnąłem mocniej by wjechać jako pierwszy w wąski odcinek. Została za mną kilkudziesięciometrowa przerwa, więc nie pozostało mi nic innego niż jechać na maksa, by zgubić konkurencję. Od tego czasu prowadziłem samotnie, od czasu do czasu doganiając kolejnych zawodników Elity (którzy startowali 2 min wcześniej) co bardzo mnie motywowało. Na metę wjechałem jako pierwszy junior z czasem 2 godzin 28 minut i 4 sekund. Tym samym zdobyłem mój pierwszy tytuł Mistrza Polski. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali, dopingowali oraz bardzo dziękuję moim sponsorom. Bez Was nie byłoby tego sukcesu!”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here