Wątpliwości Mathieu van der Poel’a dotyczące sezonu olipijskiego

0

Ponieważ koronawirus niszczy sezon wyścigowy 2020, van der Poel zadaje sobie pytanie, kiedy będzie miał następną okazję do ścigania.
Rok 2020 miał być rokiem Mathieu Van der Poel’a. Latający Holender miał w planach ambitny sezon, ze szczytem formy przypadającym na Milano-SanRemo i Paris-Roubaix wiosną, a następnie na wyścig XCO podczas Igrzysk Olimpijskich latem.

Z powodu pandemii koronawirusa, która sprawiła, że wszystkie wiosenne klasyki zostały odwołane. Nie wiadomo jak długo potrwa walka z wirusem, co rzuca cień na resztę sezonu van der Poel’a.

„Do czego jeszcze trenujemy?” powiedział van der Poel w wywiadzie dla „Het Nieuwsblad” w ten weekend. „Nawet Igrzyska Olimpijskie nie są już pewne.”

W ubiegłym tygodniu sezon wiosenny został rozdarty na strzępy. Odwołane wyścigi wśród których znalazły się Milano-San Remo, Tirreno Adriatico, Volta a Catalunya i Giro d’Italia. Brukowane klasyki Tour of Flanders i Paris-Roubaix wyglądają na coraz bardziej mało prawdopodobne. A jeśli pandemia wkrótce się nie zmniejszy, cały sezon jest zagrożony.

„Jaki jest pierwszy wyścig? Roubaix? Walońskie klasyki? Jeśli tak, z pewnością dam z siebie wszystko”- powiedział van der Poel. „Nie rezygnuję jeszcze całkowicie z wiosny. Ale cała ta sytuacja utrudnia trenowanie. W pewnym sensie byłoby lepiej, gdyby jak najszybciej dali nam jasność i powiedzieli, że nie ma już szans na wiosenne wyścigu. Wtedy na przykład wszyscy możemy zacząć odpoczywać i przygotowywać się do lata. ”

Zawodnicy, pracownicy zespołu i organizatorzy wyścigów mają ten sam problem. Wydaje się, że wyścigi zaplanowane na wiosnę są raczej z góry skazane na porażkę. A ponieważ coraz więcej krajów europejskich zamyka granice i nakłada coraz więcej ograniczeń z dnia na dzień, pojawia się pytanie, czy zawodnicy będą w stanie dostać się na linię startu.

Van der Poel zdołał jednak znaleźć jeden pozytywny wynik z tej sytuacji. W zeszłym miesiącu Holender z powodu choroby został zmuszony do opuszczenia „weekendu otwarcia” klasyków, teraz ma czas na nadrobienie straconych godzin treningowych.

„W pewnym sensie wciąż mam szczęście: z powodu mojej choroby mogę wykorzystać wolny czas trening” – powiedział. „Zrobię to w następujących dniach”.

Jednakże, kiedy nikt tak naprawdę nie wie, kiedy odbędzie się następny wyścig, w jaki sposób mamy zaplanować swój trening, szczyty formy oraz przerwy?

„To jest najtrudniejsza rzecz – ta całkowita niepewność” – powiedział van der Poel. „Wiem tylko, że jutro będę jeździł na rowerze i zrobię kilka godzin… Ale dlaczego? Po co?”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here