Przedstartowe dylematy rozwiązuj dzień przed wyścigiem

Konrad Czabok, jeden z czołowych krajowych zawodników cross-country U23 radzi, by wszystkie przedtreningowe czy wyścigowe czynności zaplanować dzień wcześniej, a w dniu startu w 100% skupić się na rywalizacji.

0

Ściganie i trenowanie wiąże się z wystawianiem silnej woli na próbę. Często inne, bardziej pozytywne emocje przesłaniają cierpienie, ale na wyścigu zawsze nadchodzi moment zwątpienia, gdy robi się zbyt ciężko. Podobnie na intensywnych treningach, testach FTP czy badaniach wydolnościowych. Kolarze dobrze znają uczucie jechania na granicy.

Spędzam dużo czasu z ambitnymi zawodnikami na wysokim poziomie, sam staram się taki być oraz widzę też, jak dużo uwagi poświęcają temu, by w dniu wyścigu pojechać na 100%, tak by silna wola wygrała z bólem. Medytacja, konsultacje z psychologiem, wizualizacje trudnych chwil, pozytywne myślenie i tym podobne, robią wszystko by się mentalnie przygotować.

Nic dziwnego, człowiek jest zbyt mądry, by się bezmyślnie ścigać między taśmami. W głowie pojawiają się różne kalkulacje i przemyślenia. Często po wyścigu zawodnicy mają do siebie żal, że nie postarali się jeszcze odrobinę bardziej. Zwłaszcza widać to po jeździe indywidualnej na czas, gdy zabraknie ułamka sekundy, jesteśmy pewni, że gdybyśmy wiedzieli, ile brakuje, to dalibyśmy radę pojechać mocniej.

Cechą wspólną, którą zauważam wśród najlepszych, zarówno w WKK jak i u gwiazd światowego kolarstwa, pomagającą w tej kwestii, jest planowanie dnia startu czy treningu dzień wcześniej. Plan poranka nie tylko zmniejsza ryzyko różnych nieprzewidzianych wypadków, których na pewno chcemy uniknąć, ale przede wszystkim pozwala oszczędzić sobie zastanawiania się i podejmowania decyzji przed startem, co w znaczący sposób poprawia silną wolę.

Badania nad zjawiskiem zmęczenia decyzyjnego dobrze dopasowują się do sytuacji dnia wyścigowego. Polegają, na przykład, na tym, że kazano ochotnikom trzymać rękę w lodowatej wodzie przez najdłuższy możliwy czas. Część badanych wcześniej musiała wypełnić ankietę składającą się z pytań typu “co wolisz?”. Okazało się, że osoby które nie musiały wybierać co wolą, wytrzymywały średnio znacznie dłużej.

Wynika z tego, że osoby, które najpierw wybierają co zjeść na śniadanie, później zastanawiają się co ubrać, czy zmienić opony, o której zacząć rozgrzewkę, wcześniej puszczą koło rywala na wyścigu. Wzorując się na zawodnikach odnoszących największe sukcesy, warto zminimalizować liczbę powodów do zastanawiania się przed wyścigiem czy ciężkim treningiem. Również trener może odgrywać w tym znaczną rolę, informując o planach i ustalając szczegóły wystarczająco wcześnie.

Sam nie jestem wzorcowym przykładem takiej strategii, ani powtarzalności w dobrych wynikach, co powinno być jej skutkiem. Mam wokół siebie na wyścigach i zgrupowaniach doświadczone osoby, od których uczę się profesjonalnego podejścia do sportu. Sam staram się brać z nich przykład, nie tylko w kwestiach bezpośrednio związanych z treningiem, ale także uczyć się od nich drobnych nawyków, które odróżniają mocnych od najmocniejszych. Planowanie kolejnego dnia jest jednym z nich.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here