„Cieszę się ze swojego pierwszego medalu” Maksymilian Wiśniowski (RK Exclusive Doors MTB Team) | MP XCO 2022

0
fot. Tomek Ferenc

Zakończone niedzielnym wyścigiem elity Mistrzostwa Polski w kolarstwie górskim były niezwykle udaną, pełną emocji i wrażeń imprezą. Jednym z medalistów MP został Maksymilian Wiśniowski, który w rywalizacji cross country juniorów uplasował się na trzeciej pozycji. Jak zawodnik drużyny RK Exclusive Doors MTB Team komentował swój start?

„Najważniejsza impreza sezonu już za mną. Do Mistrzostw Polski przygotowywałem się przez cały sezon i czułem, że w tym czasie dyspozycja była naprawdę dobra. Po czwartych miejscach przez dwa ostatnie lata chciałem w końcu zdobyć swój pierwszy indywidualny medal. Piątek i start w drużynówce. Znając sztafety z innych dyscyplin, to one często dają najwięcej emocji. Mi przypadło ostatnie okrążenie, lekka presja jest, wiadomo, trzeba wykończyć to co koleżanka i koledzy wypracowali wcześniej. Z perspektywy mojej zmiany czułem się mocny, a na rundę wjechałem niemalże na równi z Piotrkiem Kryńskim. Cieszę się, że mogłem nawiązać konfrontację ze starszym kolegą, ale to była jazda w trupa. Brakło bardzo niewiele do pierwszego miejsca, ostatecznie RK jest drugą i piątą sztafetą w Polsce.

fot. Tomek Ferenc

Wykorzystałem sobotę na odpoczynek. Niedziela, start główny – na rundzie rozbiegowej po stadionie kontroluję sytuację, by wjechać wysoko do lasu. Od początku Brajan Świder powoli mi odjeżdża, więc narzucam swoje tempo i staram się jechać jak najpłynniej na zjazdach, dociskając ile się da na podjazdach. Pod koniec pierwszego, niepełnego okrążenia wyprzedza mnie Mateusz Szyszko. Zostaję sam i staram gonić pierwszą dwójkę, zarazem uciekając przed zawodnikami za mną. Słucham informacji zza trasy: ”ile przede mną”, „ile za mną” i zdaję sobie sprawę, że w zasadzie jeżeli nic nagłego się nie wydarzy, dowiozę najniższy stopień pudła. Nie uniknąłem kilku błędów na śliskich korzeniach, ale na tej trasie ciężko o idealny przejazd. Skrzywiony hak po wywrotce na pierwszej rundzie pewnie nie miał aż tak dużego wpływu na wynik, Brajan i Mateusz tego dnia byli po prostu lepsi. Ja cieszę się ze swojego pierwszego medalu i dobrych wyników drużyny. Dziękuję całemu teamowi i sponsorom za możliwość przygotowania do zawodów i za pomoc bezpośrednio na zawodach.”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here